czwartek, 5 grudnia 2013

Zayn cz.1

Siemka Siemka Siemka..
Imaagin jest o Zaynie



Mam narzeczoną nazywa się Natalii ma 19 lat jest piękną dziewczyną i utalentowaną dziewczyną . Tańczy razem z Dan ( uznajmy że Dan jest z Liamem ). One się przyjaźniły od dziecka . Jak co dnia jechałem do studia na nagranie .
*w studiu*
Li: Zayn możesz mi to wytłumaczyć .-powiedział Dady rzucając mi gazetą w twarz , a na nagłówka takie coś:
,,Zayn Malik i jego kochanka . Czy Zayn zdradza Natalii?" .
J: To nie tak jak myślisz , ja przepraszam.
Dan : To nie Liama powinieneś przepraszać tylko Natalii -powiedziała dziewczyna którą dopiero teraz zauważyłem .
J: Ale to była fanka która się na mnie rzuciła.
D: Powiedziałam ci coś nie nas powinieneś przepraszać!-krzyczała i wybiegła z budynku jak się domyślam pobiegła do Natalii . Chciałem za nią . Chciałem pobiec do Natalii ,ale oczywiście Paul nas zatrzymał.
*oczami Natalii*
Jak zawsze rano poszłam na zakupy . Weszłam na dział z pieczywem wzięłam kilka bułek i poszłam po jakieś czasopismo . Pierwsze co wpadło mi w oczy to napis dużymi literami ,, Zayn Malik i jego kochanka .Czy on zdradza swoja narzeczoną ?" Zatkało mnie . Momentalnie łzy zaczęły płynąć z moich oczu . Od razu poszłam do kasy zapłaciłam za zakupy i jak najszybciej ruszyłam do domu . Przed samymi drzwiami spotkałam Dan . Od razu rzuciłam się jej w ramiona puszczając siatki na ziemię .
D: Ciiiiiiiiiiiiii . nie płacz już wszystko się ułoży -pocieszała mnie
J: Nic się nie ułoży on mnie zdradza . Jak on mógł przeciesz niecały miesiąc temu mi się oświadczył .
D: Chodź wejdziemy do środka -wyciągnełam swoje klucze a Dan wzięła zakupy . Zaniosła je do kuchni i nastawiła wodę zrobiła czekoladę i weszła do salonu , a ja siedziałam przykryta kocem trzymając w reku zdjęcie moje i Zayna . Łzy płynęły po moich policzkach strumieniami.
D: Trzymaj -podała mi kubek . Wzięłam go do ręki i momentalnie rzuciłam zdjęciem o ścianę . Tak minęły 2 godziny zaczęło się ściemniać . Cały czas siedziałam z Dan i rozmawiałyśmy . Dan musiała iść . Odprowadziłam ją do drzwi . Pożegnałam się z przyjaciółką i zamknęłam za nią drzwi . Poszłam do łazienki i wyciągnęłam z szafki żyletkę . Usiadłam na podłodze i zrobiłam kilka lub kilkanaście kresek na rękach . Straciłam przytomność .Teraz już nikt mnie nie skrzywdzi -pomyślałam .
*oczami Zayna*
Wróciłem do domu miałem nadzieję że Natalii nie czytała gazet .
 J: Kochanie już jestem  -powiedziałem gdy tylko wszedłem do domu , nikogo nie zastałem .Zdziwiło mnie to przecież ona nie mogła się rozpłynąć .Szukałem jej po całym domu nie ma jej została mi jeszcze nasza sypialnia i łazienka . Po woli wszedłem do sypialni i zapaliłem światło .
J: Szlak by to -pomyślałem -nie ma jej.
Wszedłem do łazienki i to co zobaczyłem zamroziło mi krew w żyłach. Na ziemi leżała Natalii cała we krwi popatrzyłem na jej nadgarstki . Ona cię pocięła szybko do niej podszedłem i zadzwoniłem po karetkę po nie całych 15 minutach byli na miejscu i zabrali ją do szpitala . Od razu zadzwoniłem do Liama .
J: Stary pojedziesz ze mną do szpitala?
Li: Co się stało?
J: Wróciłem do domu i chciałem wszystko wytłumaczyć Nat ale jej nie nigdzie nie było weszłem do łazienki a ona leżała na ziemi cała we krwi ,ona s ........ się pocięła Liam to wszystko przeze mnie.
Li: Już jadę .
*oczami Liama*
Przyszedłem do domu i przywitałem się z Dan . Usiedliśmy w salonie przed telewizorem . Ktoś nam nagle przeszkodził -to był mój telefon . Zobaczyłem na wyświetlacz to Zayn odebrałem :
Z: Stary pojedziesz ze mną do szpitala?
J: Co się stało?
Z: Wróciłem do domu i chciałem wszystko wytłumaczyć Nat ale jej nie nigdzie nie było weszłem do łazienki a ona leżała na ziemi cała we krwi ,ona s ........ się pocięła Liam to wszystko przeze mnie.
J: Już jadę .-powiedziałem i rozłączyłem się
J: Dan szykuj się jedziemy po Zayna i jedziemy do szpitala .
D: Ale co się stało??
J: Natalii się pocięła.
Od razu wybiegliśmy z domu i wsiedliśmy do auta . Podjechaliśmy pod dom Zayna .
Zayn od razu wsiadł do auta i pojechaliśmy do szpitala .Wbiegliśmy razem do recepcji.
Z: Przepraszam co z panią Natalii ?
R: Jest na sali numer 29 .
J: Dziękujemy .
Od razu wbiegliśmy do sali . Na szpitalnym łóżku leżała Natalii podpięta do jakiś kabelków.
*oczami Zayna*
Wbiegliśmy do sali . To co zobaczyliśmy zmroziło mi krew w żyłach ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz