sobota, 21 września 2013

Louis

Jestem bardzo zdenerwowana i muszę się jakoś opanować , więc postanowiłam wyładować złą energie na imaginie o Lou.


Mieszkasz w Londynie .Masz wspaniałych przyjaciół między innymi całą 5 z One Direction .Niestety moja mam zmarła przy porodzie mojego młodszego o rok brata (masz 17 lat) . Niestety mieszkasz z tatą od jakiegoś czasu tata zaczął się spotykać z nową laską ma mniej czasu dla mnie . Ostatnia kłótnia zdarzyła się wczoraj  spóźniłaś się do domu o 4 minuty i tata zaczął na ciebie krzyczeć . Wybiegłaś z salonu do swojego pokoju napisałaś wiadomość do Lou :,, On znów na mnie krzyczy . Nie nawadze go'' na co on odpisał : ,,Nie przesadzaj to w końcu twój ojciec " . Po chwili napisałaś znowu : ,,Na jakiś czas mogę się wprowadzić do was ? " Na co on znowu odpisał : ,,Jasne (t.i) wpadaj nawet jutro . Przyjadę po ciebie .Słodkich snów ♥"
Na co ty tylko się uśmiechnęłaś . Wyszłaś z pokoju  i poszłaś do kuchni . Zgłodniałaś ,będąc w kuchni usłyszałaś krzyki dobiegające z pokoju Martina (tak ma na imię twój młodszy brat tak jak pisałam wyżej ) weszłaś z jabłkiem do pokoju brata i widziałaś jak twój brat się pakuje a tata na niego wrzeszczy ,że jak wyjdzie to już nigdy może tu nie wracać ,a ja .Ja jako starsza siostra stanęłam w jego obronie . A tata nagle zamachną ręką i uderzył cię w twarz wybiegłaś z płaczem z pokoju brata do swojego pokoju . Z szafy wyciągnęłaś 2 walizki i spakowałaś tam najpotrzebniejsze rzeczy ( ubrania , kosmetyki itp.) spakowałaś jeszcze torebkę i szybkim krokiem wyszłaś do przedpokoju wzięłaś jeszcze kilka par butów spakowałaś walizki do końca i poszłaś po buty w których miałaś wyjść twój brat również zrobił to samo i wrócił do pokoju ja też.Mieszkaliście na parterze więc wyrzuciłaś przez okno 2 walizki i torebkę ,a po chwili ty również wyskoczyłaś z okna postanowiłaś iść przez park do chłopaków. Usiadłaś na ławce na chwilkę żeby zapomnieć co się stało w domu i zacząć wszystko od początku. Podkurczyłaś nogi do siebie głowę schowałaś w kolana i płakałaś.
*oczami Lou*
Postanowiłem iść do (t.i) ,żeby nie czułą się samotna. Nall uparł się ,że pójdzie ze mną .Szliśmy przez park gdy nagle usłyszałem że ktoś płacze na ławce niedaleko nas . Niall od razu przyśpieszył żeby sprawdził kto to .To była (t.i).
J : (t.i) co się stało-ona tylko podniosła twarz .A co na niej zauważyłem smutek ,przerażenie i wielkiego siniaka pod okiem.
N : Kto ci to zrobił??
(t.i) : Mój ojciec . Ja nie mam już nic.-powiedziała płacząc
J : Nie bój się na razie zamieszkasz u nas. -powiedziałem i przytuliłem ją . Ona tylko wzięła 1 walizkę i chciała wziąć 2 ale Niall już ją miał w ręce i niósł.
*twoimi oczami*
Poszłam z Lou i Niallem do ich domu .Całą drogę płakałam i przytulałam się do Lou .
Weszliśmy bez pukania . Na podłodze przed nami leżał Harry i Zayn którzy  tarzali się w popcornie a Liam próbował ich uspokoić .Gdy cię zobaczyli od razu przestali . Lou zaprowadził mnie do jego sypialni i kazał się położyć . Ja jak posłuszne dziecko zrobiłam to co mi kazał.
*oczami Lou*
Zaprowadziłem ją do pokoju i kazałem się położyć spać . Później zeszłem  do chłopaków.
H : Co jej się stało w twarz.
J : Znowu się pokłóciła z ojcem ,ale tym razem ją uderzył .
Z : O jezu i co??
J : No wiecie zauważyliśmy ją w parku ... -opowiedziałem chłopakom o całym zdarzeniu ,a oni jak dzieci słuchali.
Po jakiś 15 minutach na dół zeszłą (t.i) po coś do jedzenia. Ciągle płakała.
J : (zdrobnienie twojego imienia) co jest??
(t.i) : Nie umiem zasnąć .
L : To chodź tu do nas .
Ona wzięła jakiegoś owocka i przyszła do nas . Wtuliła się  we mnie.Po jakieś godzinie zasnęła wtulona we mnie. Postanowiłem jej nie budzić i woziłem ją na ręce i zaniosłem do mojej sypialni. Położyłem ją na łóżku . A ja pocałowałem ja w czoło. Ona się przebudziła i powiedziała mi te dwa słowa które zawsze chciałem od niej usłyszeć a mianowicie ,,Kocham Cię".
*rok później*
Od tamtego zajścia miną już rok . Jesteśmy parą i nawet nasze Directioner ją pokochały jak ja. Dziś chcę ją prosić o rękę.
*w restauracji*
J : Wiem jesteśmy już parą od roku i może nie wszystkie pary po takim czasie ...
(t.i) : Lou no mów
*twoimi oczami*
Lou : Wiem jesteśmy już parą od roku i może nie wszystkie pary po takim czasie ...
J : Lou no mów.
On uklękną przede mną wyciągną z kieszeni małe czerwone pudełeczko w kształcie serca .
Lou : (t.i) czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i zostaniesz moją żoną.
Ja tylko potrafiłam wydusić z siebie krótkie słowo ,,TAK" On założył mi pierścionek na palec i złączył nasze usta w jedność .Gdy się odłączyliśmy .
J : Lou musisz wiedzieć coś jeszcze.
Lou : Co takiego kochanie.
J : Zostaniesz ojcem.
L : Tak się cieszę zostaniemy rodziną.
Wróciliśmy do domu .Opowiedzieliśmy wszystkim domownikom o oświadczynach i dziecku.
Po 4 miesiącach wzięliśmy ślub .Naszym świadkiem był Zayn. Po 2 miesiącach od ślubu urodziłam małą córeczkę którą nazwaliśmy Eleonor.



Mam nadzieję że się spodobał proszę zostawcie jakieś komentarze bo to jest bez sensu żebym marnowała czas na pisanie.

1 komentarz:

  1. Ja przeczytałam każdego ; 3 Proszę pisz dalej ;]

    OdpowiedzUsuń